


Niesłychanie żadko spotykany model jednocylindrowego Harley'a nie był nazbyt lubiany w Stanch Zjednoczonych, ale za to spotkał się z uznaniem europejskiego uzytkownika i choc zapewne większośc miłosników jednośladów kojarzy markę H-D z maszynami wyposażonymi w widlaste silniki, to należy pamietać że ten najsłynniejszy producent motocykli na świecie rozpoczynał od zwykłego, klasycznego singla.
Mojego Harley'a cechuje aż nadzbyt jak na lata 20 minionego stulecia nowoczesna konstrukcja. Fabryka z Milwaukee oferowała szeroką gamę wyposażenia dodatkowego takiego jak ręcznie pompowana gaśnica, która znacznie przekraczała europejskie normy bezpieczeństwa.
Przez niemal trzy lata starałem sie posiąść tę niewątpliwie piękną maszynę. Żmudna renowacja, poszukiwanie brakujących elementów oraz godziny spędzone w garażu bezwątpienia opłaciły się, gdy ten unikalny na skalę światową motocykl ponownie ujrzał światło dzienne.
W prawdzie "ortodoksyjni" fanatycy Harley'a nie uznają niczego poza "potworami" z silnikiem "v2" to jednak zachęcam ich do poznania korzeni tej znakomitej i tak kochanej na całym świecie marki. Jednoczesnie chcialbym przypomnieć, iż legenda H-D rozpoczeła się o wiele wczesniej, niż na ekranach pojawił sie "Easy Rider" czego dowodem jest mój Harley Davidson model B z 1928 roku.

